Muzyka Polska

Muzyka polska ma długą tradycję. Jej szczytowy moment przypadł na XIX wiek i dziś można śmiało wskazać najważniejsze postaci, których twórczość była dla Polaków, a niekiedy dla całego świata przełomowa. Jest ona również nierozerwalnie związana z losami kraju, który ze względu na swoje położenie geograficzne był w zasięgu wpływów otaczających go mocarstw.

Gdy na dworze króla Filipa w Madrycie działał Francisco de Goya, Polska zniknęła z mapy świata. Tak się ułożyły losy polskiego państwa, że w wyniku umowy trzech państw w końcu XVIII wieku kraj ten podzielono na trzy części podległe odpowiednio Rosji, Prusom i Austrii. Pod zaborami zabronione było posługiwanie się polskim językiem, a polska muzyka, literatura, teatr zostały przez cenzurę zakazane. Muzyka jednak, jako przemawiająca za pośrednictwem dźwięków, była w stanie przekazać rozmaite treści i odgrywała ważną rolę. Kompozytorzy XIX wieku zaczęli poszukiwać treści narodowych, zwracając się w stronę kultury ludowej. Czerpali często z folkloru, czyniąc swoje kompozycje zrozumiałymi dla Polaków i tym sposobem wspierali poczucie tożsamości narodowej w ciężkim okresie niewoli. Muzyka stała się w tym czasie mową. Była manifestacją patriotyzmu, i wyrazem przynależności do polskiego narodu.

Na początku XIX wieku pojawił się geniusz, który potrafił „mówić” zrozumiale i do swoich, i do obcokrajowców. Fryderyk Chopin, syn Polki i Francuza, często, z uwagi na francuskie nazwisko, nie był brany z Polaka. A on urodził się pod Warszawą i tam poszedł do szkoły i na studia w konserwatorium. Gdy jako 20-latek przyszło mu wyjechać z kraju nie przewidział, że na zawsze. Na ostatnim koncercie w Warszawie wykonał swój Koncert fortepianowy f-moll op. 21. Jego wielki sukces najpierw w Paryżu, dokąd wyjechał w 1830, uciekając przed powstaniem, a potem w całej zachodniej Europie pokazał, że język muzyki Chopina wykracza daleko poza ramy polskości w muzyce. Nasiąkał klimatem romantycznej Europy, czyniąc ze swej muzyki symbol romantyzmu w muzyce. Żył krótko, bo tylko 39 lat, ale zapisał się w historii muzyki światowej na trwale.

Wiek XIX to również epoka innych muzyków-wirtuozów. Henryk Wieniawski który był konkurentem samego Paganiniego, był ostatnim wirtuozem skrzypiec, który przeszedł do historii muzyki również jako kompozytor. Konserwatorium Paryskie ukończył jako 11-letni chłopiec w 1846 z I nagrodą i złotym medalem. W 1850 rozpoczął, wraz z bratem Józefem, działalność koncertową, występując początkowo we wszystkich większych miastach carskiego imperium, następnie w wielu krajach europejskich i Stanach Zjednoczonych, wszędzie wzbudzając nieopisany entuzjazm. Innym przykładem kompozytora i pianisty wirtuoza jest Juliusz Zarębski. Kształcił się u nie byle kogo, bo u samego Ferenca Liszta, jednego z rywali Chopina i czołowego twórcy muzyki fortepianowej epoki romantyzmu. Choć pozostawił po sobie pokaźny dorobek kompozytorski, to dziś Juliusz Zarębski znany jest przede wszystkim jako twórca Kwintetu fortepianowego g-moll op. 34.

Wbrew stereotypom polską muzykę XIX wieku znaczy nie tylko Fryderyk Chopin i Henryk Wieniawski. Okres niewoli politycznej trwał w Polsce ponad sto lat, dopiero zakończenie pierwszej wojny światowej przyniosło ostateczne rozstrzygnięcia co do polskich granic a Polska wróciła na mapy w 1918 roku.

Kompozytorem, który wprowadził polską muzykę w nowoczesność stojącym pod względem popularności na równi z impresjonistami francuskimi był Karol Szymanowski. Początkowo czerpał inspirację z muzyki Debussy’ego, szedł dalej, wychodząc poza kontekst polski, interesował go szeroko pojęty humanizmem, antykiem, orientem. Jego sława daleko wykroczyła poza Polskę. Dziś jest uważany za jednego z najwybitniejszych kompozytorów europejskich pierwszej połowy XX wieku, a świat nie przestaje go odkrywać.

Po Szymanowskim, mimo że Polskę dotknął kataklizm drugiej wojny światowej, jaśnieć zaczęły coraz mocniej gwiazdy dwóch kompozytorów, Witolda Lutosławskiego i Andrzeja Panufnika. Pomimo iż podczas wojennej zawieruchy zarabiali na życie, grając razem w duecie fortepianowym, ich drogi po wojnie się rozeszły. Lutosławski kontynuował swoją działalność mierząc się z opresyjnym systemem socjalistycznym w kraju, a Panufnik wybrał życie emigracyjne.

Jednak już dwadzieścia lat później zdarzył się dla polskiej muzyki szczególnie łaskawy rok. Przyszło wówczas na świat „pokolenie ’33”, do którego należą kompozytorzy, którzy w drugiej połowie XX wieku zasiedli na muzycznym parnasie: Krzysztof Penderecki, Henryk Mikołaj Górecki, Wojciech Kilar. „Polska awangarda”, „polska szkoła kompozytorska XX wieku” – tak mówiono o pokoleniu ’33. Ten ostatni, mimo mocnego startu jako kompozytor awangardowy, w późniejszym czasie stał się jednym z naczelnych polskich twórców muzyki filmowej. Wojciech Kilar, autor muzyki do ponad stu siedemdziesięciu filmów, pisał dla najwybitniejszych przedstawicieli polskiej szkoły filmowej, Wajdy, Polańskiego, Kieślowskiego, jak i reżyserów zagranicznych (Francis Ford Coppola, Jane Campion, James Gray). Wśród ścieżek dźwiękowych z jego muzyką znalazły się takie hity kinowe jak Dracula, Pianista czy Portert Damy. Kompozytorem który mimowolnie znalazł się się również w orbicie zainteresowania kultury popularnej był Henryk Mikołaj Górecki Choć nie miał takiej intencji, świat, można powiedzieć, zadecydował za niego. Gdy bowiem w 1976 roku kompozytor kończył  swoją III Symfonię nie przypuszczał, że niebawem stanie ona w równym szeregu z wielkimi przebojami muzyki pop, zajmując czołowe miejsca na listach przebojów. III Symfonia pieśni żałosnych była przełomem w twórczości Góreckiego – maksymalnie uproszczony, stojący w opozycji do gęstej, awangardowej twórczości lat wcześniejszych język wywołał początkowo skrajne opinie, od zachwytu po oburzenie. Ale gdy w latach 90. dokonano nowego nagrania tego utworu ze znakomitym zespołem London Sinfonietta i sopranistką, Dawn Upshaw, okazało się, że cały świat chce słuchać III Symfonii.

Obok twórców awangardy w drugiej połowie XX wieku międzynarodowe uznanie zdobyli również Grażyna Bacewicz,  Tadeusz Baird, Kazimierz Serocki, Marek Jasiński, Włodzimierz Kotoński, twórca muzyki chóralnej śpiewanej na całym świecie Andrzej Koszewski,   oraz słynący głównie z muzyki filmowej, autor utworów symfonicznych Wojciech Kilar. Następne pokolenia twórców reprezentują: urodzeni na przełomie dekady lat trzydziestych i czterdziestych: Tomasz Sikorski, Zygmunt Krauze, Krzysztof Meyer, Marta Ptaszyńska,  , oraz młodsi Paweł Mykietyn czy Agata Zubel.

Znaczące sukcesy polscy muzycy osiągnęli również w dziedzinie muzyki jazzowej, tworząc oryginalny styl określany często mianem polskiej szkoły jazzu. Zwłaszcza w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku polska muzyka jazzowa cieszyła się dużym uznaniem w kraju i poza granicami. Do grona artystów o międzynarodowej sławie należą Krzysztof Komeda, Adam Makowicz, Tomasz Stańko, Michał Urbaniak.

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?